Czas leci. Nie wiem kiedy minął ostatni tydzień. Jak Wam idą przygotowania do świąt? :) W uroczy nastrój wprowadził mnie koncert Adama Cohena, na którym byłam w Fabryce Trzciny. Posłuchajcie sami.
Po tygodniu spędzonym w łóżku mam nadzieję, że zasłużyłam aby pierwsze zimowe chorowanie było jednocześnie ostatnim. Wyciągnęłam z szafy mój ulubiony sweter. W sukienkce z Romwe jestem zakochana. Czekam na pierwszy śnieg. Nie ważne, że jak już spadnie będzie szary i brudny, ale i tak czekam. Będę patrzeć tylko do góry.
dress - Romwe, sweater - Cubus, necklace - made by my sister